wtorek, 15 sierpnia 2017

Golden Rose Black Diamond Hardener- wzmacniająca odżywka do paznokci.


Od zawsze borykam się z łamliwością paznokci i suchością ich płytki. Praca, która wymaga ciągłej dezynfekcji rąk, jak i domowe obowiązki nie sprzyjają ich polepszeniu. Golden Rose Black Diamond wychwalana w blogosferze, polecana przez kosmetyczki. Przyszedł czas na jej wypróbowanie. 



Opis producenta:

Opis:
Dzięki cząsteczkom czarnego diamentu zapewnia paznokciom większą twardość i wytrzymałość. Zawiera podwójną ilość mikro cząsteczek diamentu oraz składników utwardzających. Tworzy na powierzchni paznokcia twardą i błyszczącą powłokę, zapewniając tym samym trwałe wzmocnienie cienkich, słabych i łamliwych paznokci. Zapobiega łamaniu i rozdwajaniu paznokci oraz odpryskiwaniu lakieru już po 4 tygodniach stosowania.


Sposób działania:
Delikatnie wstrząsnąć przed użyciem. Nakładać jedną warstwę jako baza na czyste i suche paznokcie, poczekać do wyschnięcia przed nałożeniem lakieru. Regularnie nakładać dwie warstwy raz w tygodniu, aby wzmocnić efekt utwardzenia.


Skład:
ethyl acetate, butyl acetate, nitrocellulose, adipic acid/neopentyl glycol/trimellitic anhydrite copolymer, isopropyl alcohol, acetyl tributyl citrate i inne.




Moja opinia:


Zalety: 
- zauważalne wzmocnienie paznokci, są twardsze i nie rozdwajają się,
- zdecydowanie szybszy porost,
- ładny połysk po pomalowaniu,
- bardzo szybko się wchłania, 
- sztywny, wygodny pędzelek,
- konsystencja odżywki idealna do nakładania, nie jest za rzadka, ani za gęsta,
- cena: ok. 13 zł.

Wady:
- jako, że opakowanie odżywki ma kolor czarny, możemy mieć kłopot przy podpatrzeniu ile produktu zostało do końca.


Odżywkę na pewno kupię ponownie. Jeśli macie problem z paznokciami polecam ją wypróbować. Po około miesiącu stosowania moje paznokcie stały się twardsze i nie rozdwajają się. Właśnie tego przede wszystkim od niej oczekiwałam. Sprawdziła się w 100%. To zdecydowanie mój hit miesiąca.


Kto używał? Może macie inne sprawdzone odżywki do paznokci?
Czytaj dalej

piątek, 4 sierpnia 2017

Tradycyjny album, a może fotoksiążka. PRINTU.PL pomoże Ci znaleźć idealny prezent nie tylko dla siebie, ale także dla rodziny.



Od kiedy zaczęłam bardziej doceniać chwilę. Cieszyć się z drobnostek i żądać od życia więcej zaprzyjaźniłam się na dobre z aparatem. Zdjęcia mają dla mnie ogromną wartość. Lubię do nich powracać, przypominać sobie dobre chwile i śmieszne sytuacje panujące w momencie jego robienia. To jest właśnie ich magia. To, to, co kocham. To sentyment- KLIK.

Nie satysfakcjonowały mnie jednak za długo zdjęcia w wersji elektronicznej. Lubię przeglądać, zachwycać się i zawsze mieć je pod ręką. Wersja papierowa jest dla mnie idealna. I tu pytanie: Album tradycyjny czy fotoksiążka?

Firma Printu.pl rozwiała moje wątpliwości. W swojej ofercie mają fotoksiążki, fotoalbumy, minibooki. Znajdziecie tam również inspiracje na prezent z okazji ślubu, urodzin, chrztu, walentynek, wakacji, podsumowania roku, dnia kobiet, czy mężczyzn. To nie wszystko możecie stworzyć swoją własną fotoksiążkę z przepisami, a nawet drzewo genealogiczne rodziny.

W moim przypadku wybór padł na fotoksiążkę z moich odbytych dotychczas podróży. Ciekawi efektu? Zapraszam.
















Jak stworzyć swoją fotoksiążkę?


Projektu dokonujemy w bardzo łatwej aplikacji dostępnej na stronie. Pierwszym krokiem po jego otworzeniu jest wybranie dostępnego motywu, a jest ich naprawdę wiele. Jeśli mamy już konkretne wyobrażenie, co do ułożenia swoich zdjęć najlepszą formą będzie skorzystanie z pustych kart. Określamy szczegółowo dostępny rozmiar formatu,  ilość i kolor stron, rodzaj okładki oraz jakość papieru - błyszczący lub mat. Nie pozostaje nic innego jak dodawać zdjęcia i tworzyć projekt. Należy również wspomnieć, że prócz samych fotografii do projektu można załączyć grafiki oraz tekst. Po skończonej pracy nad fotoksiążką należy dodać ją do koszyka, uzupełnić dane adresowe, dokonać zapłaty i czekać na wymarzony prezent.





Mam nadzieję, że Was zainspirowałam. Ja zrobiłam prezent sama sobie i jestem zachwycona. Fotoksiążka jest bardzo dobrej jakości - wyraźne zdjęcia, napisy robiące wrażenie i co najważniejsze logo firmy na ostatniej stronie. Nie ukrywam, że w przyszłości powrócę do tej formy i zrobię taki prezent na urodziny moim bliskim. Akurat za niedługo szykuje się impreza, a dokładnie już mam pomysł na prezent urodzinowy dla mamy.


W jakiej formie lubicie zdjęcia- w wersji elektronicznej, czy papierowej?
 Album tradycyjny czy fotoksiążka?

Czytaj dalej

środa, 19 lipca 2017

Tajemnicze symbole na opakowaniach kosmetyków. Od dziś to już nie problem w ich odczytaniu.


Kupujemy niezliczone ilości kosmetyków. Do twarzy, ciała, rąk czy stóp. Znamy lub lubimy daną firmę i to na nią zwracamy uwagę przy zakupie. Na opakowaniach widzimy mnóstwo informacji. Sprawdzamy datę produkcji i datę ważności kosmetyku. Nie ważne czy to szampon, balsam do ciała, żel pod prysznic, a nawet podkład do twarzy, naszym okom nie umknął również tajemnicze, nie wszystkim znane symbole. 


Pisałam już kiedyś o rozszyfrowaniu kodu produkcji i daty ważności kosmetyków- kto nie czytał, a warto to zrobić KLIK. Dzisiaj odczytałam dla Was oznaczenia i symbole umieszczone na opakowaniach kosmetyków. Po przeczytaniu tych dwóch tekstów świadome wybieranie kosmetyków będzie dla Was priorytetem. Zapraszam ;)






Symbole na kosmetykach:






Produkt nie testowany na zwierzętach. Może na opakowaniu widnieć nazwa BWC- Beauty Without Cruelty lub Not tested on Animals.







Znak Międzynarodowego Związku Producentów Przeciwko Testów na Zwierzętach w Kosmetyce.  








Symbol otwartego słoiczka. Informuje jak długo można używać kosmetyki po ich otwarciu.







Znak ,, Dbaj o czystość'' sugeruje wyrzucać kosmetyki do kosza na odpady.









Informacja o załączonej ulotce w środku opakowania. Znajdziesz na niej informacje o składzie, wskazaniach, stosowaniu kosmetyku. 










Opakowanie nadaje się do recyklingu.







Wyrób zgodny z normami Unii Europejskiej. Obowiązkowe oznaczenie, które musi być umieszczone przed wprowadzeniem produktu na rynek. Gwarantuje bezpieczeństwo i zdrowie produktu.






Obowiązkowy symbol zawarty na opakowaniach kosmetyków chroniących skórę przed promieniowaniem słonecznym. Jest gwarancją przed skuteczną ochroną przed promieniowaniami UVA.










Produkt łatwopalny.









Znak umieszczony na opakowaniach pakowanych. Oznacza gwarancje firmy paczkującej towar.










Informacja z jakiego tworzywa został wyprodukowany produkt.










Symbol występuje również w zielonym kolorze. Oznacza wsparcie producenta kosmetycznego dla systemu recyklingu.










Na opakowaniach kosmetyków możemy również spotkać symbole tzn. certyfikaty przyznawane przez różne państwa i organizacje międzynarodowe. 



BDIH-znak ekologiczny, oznacza,że do produkcji produktu zostały użyte surowce naturalne np. oleje roślinne, ekstrakty ziołowe pochodzące z upraw ekologicznych lub dzikich zbiorów. Symbol ten jest gwarancją czysto- biologicznego produktu, który jest przyjazny dla skóry jak i środowiska naturalnego.


Błękitny anioł- znak ekologiczny wymyślony przez niemieckie Ministerstwo Środowiska. O jego przyznaniu decyduje mi.n. oszczędność w zużyciu energii, wpływ zastosowanych materiałów na środowisko i możliwości przetworzenia produktu.




Eko- znak otrzymują produkty niepowodujące negatywnych skutków dla środowiska oraz spełniają określone kryteria dotyczące zdrowia, środowiska. 

Ecolabel - znak ekologiczny ustanowiony przez Komisję Europejską w 1992 roku. Jest głównym europejskim wyróżnieniem przyznawanym wyrobom spełniającym wyższe normy środowiskowe. 



Vegan- znak handlowy Towarzystwa Wegańskiego działającego w UK. Do produkcji kosmetyków, na których jest ten symbol nie użyto substancji pochodzenia zwierzęcego.




Ecocert - kupując produkt z tym znaczkiem masz pewność, że są one na pewno ekologiczne i zrobione z surowców naturalnych (m.in. nie testowane na zwierzętach, bez surowców modyfikowanych genetycznie, bez syntetycznych substancji zapachowych i barwiących)





Kto dotrwał do końca? Dużo jest tych symboli. Znacie je? 
Może widzieliście jeszcze inne oznaczenia na kosmetykach? Dajcie znać ;)

Czytaj dalej

środa, 12 lipca 2017

FLOSLEK- peeling enzymatyczny dla skóry problematycznej

Witajcie kochani ;*


Pisałam już niedawno o peelingu. Pamiętacie mojego ulubieńca do ciała z Fm KLIK? Dzisiaj przyszła pora na twarz. Moja atopowa skóra ostatnio staje się bardziej kapryśna. Podrażnienia, zaczerwienienia na przemian z łuszczeniem się skórek na twarzy to mój codzienny problem. Użycie cukrowych zdzieraków to zdecydowanie zły pomysł. Przyszedł ,więc czas na poszukanie czegoś nowego. Przedstawiam Wam peeling enzymatyczny z serii do skóry z problemami naczyniowymi. Czy się sprawdził? Zapraszam niżej




FLOSLEK to marka działająca na rynku polskim od 1994 roku. Jej celem jest obranie wysokiej, jakości preparatów kosmetycznych, których receptury oparte są na najwyższej, jakości naturalnych, starannie dobranych surowcach. Preparaty Laboratorium Kosmetycznego produkowane są w nowoczesnym zakładzie produkcyjnym w Warszawie.

Laboratorium Kosmetyczne FLOSLEK otrzymało liczne nagrody:
- jest czterokrotnym laureatem Gazeli Biznesu (w latach 2006, 2007, 2008, 2009 i 2010)
- jest zdobywcą Diamentu 2009 miesięcznika Forbes, 
- otrzymał Certyfikat Przejrzystej Firmy 2009.




Opis producenta:
Zastosowanie:
Łagodny, bezzapachowy peeling polecany do oczyszczenia skóry wrażliwej, płytko unaczynionej ze skłonnością do rumienia, chwilowego lub trwałego zaczerwienienia, rozszerzonych i pękających naczynek krwionośnych. 

Działanie:
Łagodnie usuwa zrogowaciałą warstwę naskórka, bez konieczności tarcia. Wygładza oraz poprawia wygląd skóry. Zawiera naturalny enzym keratolityczny, który usuwa martwe komórki naskórka, nie podrażniając i nie powodując nadmiernego zaczerwienienia. Przyspiesza regenerację i odnowę naskórka.

Skóra jest oczyszczona, rozjaśniona, aksamitnie gładka i przygotowana do efektywnego wnikania pozostałych preparatów serii naczyniow
ej.

Użycie:
Peeling rozprowadzić na twarzy, szyi, omijając okolice oczu. Pozostawić na 8 – 12 minut, zmyć wacikiem zwilżonym wodą. Częstotliwość aplikacji (w zależności od rodzaju skóry): sucha i wrażliwa – stosować, co 8-10 dni normalna – stosować 1 raz w tygodniu.

Składniki:
Aqua, Paraffinum Liquidum, Glycerin, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Squalane, Polysorbate 60, Phenoxyethanol, Papain, Calcium Pantothenate, Xanthan Gum, Caprylyl Glycol, Urea, Magnesium Lactate, Ethylhexylglycerin, Potassium Lactate, Serine, Alanine, Proline, Magnesium Chloride, Sodium Citrate.





Moja opinia:

Peeling można zakupić w czerwonym kartoniku, w którym znajdziemy biało- czerwoną tubkę. Sam design opakowania sugeruje, do jakiej skóry produkt jest przeznaczony. Tubka klasyczna o zatrzaskowym zamknięciu. W niej znajdziemy biały, bezzapachowy krem. Jest on wydajny, a jego konsystencja jest dość rzadka, ale nie spływa z twarzy. 

Plusem peelingu jest jego działanie na skórze bez suchych skórek. Trzymam go zazwyczaj 10 minut na twarzy- nie czuje mrowienia, pieczenia, swędzenia, nie ma mowy o ściąganiu skóry, co jest dla mojej skóry z AZS bardzo ważne. Peeling bardzo łatwo się zmywa. Efektem jest skóra gładka i miękka.    

Problemem natomiast staje się sucha skóra (suche skórki) na twarzy, która potrzebuje złuszczenia. Peeling FLOSLEK nie radzi sobie z nią w ogóle. Mam nawet wrażenie, że po jego użyciu moja skóra w tym miejscu jeszcze bardziej jest sucha i nadmiernie się łuszczy.

Podsumowując:
Nie zakupię ponownie tego kosmetyku. Nie zachęcam też Was do jego zakupu. Nie mniej jednak zużyję go, ale na miejsca bez suchych skórek.


Mieliście kosmetyki z  tej firmy? Jakie peelingi stosujecie do twarzy?
Czytaj dalej

niedziela, 25 czerwca 2017

Arganowa rozkosz - szampon ARGAN OIL Hydrating Nourishing Cleansing

Witajcie Kochani;*


Z szamponem arganowym spotkałam się jeszcze będąc w UK. Przystępna cena, ładne opakowanie i ten zapach, nie musiałam się nad nim długo zastanawiać. Zaciekawiona kupiłam. Czy się sprawdził i czy polecam Wam go kupić? Zapraszam na recenzje. 



Szampon do włosów Argan Oil z ekstraktem z marokańskiego oleju arganowego zgodnie z założeniami producenta ma oczyścić i nawilżyć włosy, dodatkowo nadając im delikatny zapach. Unikalna mieszanka składników odżywia je, przywraca blask i miękkość. Nadaje się do każdego rodzaju włosów. 

Skład: Aqua (Water), Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Ammonium Lauryl Sulfate, Cocamide MEA, Glycol Distearate, Argania Spinosa Kernel Oil (Argan Oil), Hydrolized Soy Protein, Sodium Chloride, Parfum,Guar Hydroxypropultrimonium Chloride, Laureth-10, Citric Acid, Panthenol,PEG-10 Dimtehicone, Tetrasodium EDTA,Phenoxyethanol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride,  Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.




Moja opinia:
Szampon mieści się w wygodnym 300ml opakowaniu. Jego ciemnobrązowy kolor uniemożliwia zobaczenie ilości kosmetyku wewnątrz. Musimy wagowo stwierdzić ile jest jego w opakowaniu. Konsystencja dość rzadka, lejąca. Idealnie się pieni, nawet przy niewielkiej ilości. Zapach delikatny, typowo arganowy. Dłuższy czas po użyciu wyczuwalny na włosach i dłoniach. 

Produkt odżywia i nawilża włosy. Po jego użyciu nie stosuję odżywki. Włosy bez problemu się rozczesują. Są błyszczące. miękkie, gładkie w dotyku. Nie ma również mowy o puszeniu włosów, są dobrze dociążone. Szampon nie spowodował u mnie łupieżu, mam nawet wrażenie, że delikatnie nawilża skórę głowy.




Jakich szamponów używacie? Miałyście styczność z arganowym?

Czytaj dalej